Zarządzanie talentami to wojna o talenty

Home
Blog
Zarządzanie talentami to wojna o talenty

Zarządzanie talentami to wojna o talenty

Każda organizacja dąży do tego, aby posiadać w swoich zasobach jak najlepszych pracowników. Zarządzanie talentami czasami traktowane jest po macoszemu, a same przedsiębiorstwa zwracają uwagę na przewagę zespołu nad jednostką, zapominając o tym, że to właśnie one wpadają na najlepsze pomysły, a zespoły są po to, aby pobudzać ambicje i realizować założone plany. Być może pozyskiwanie talentów jest odkładane na dalszy plan, bo jest trudniejsze od zwykłej rekrutacji. Zarządzanie talentami to przecież wojna o talenty.

Kryzys

W czasach kryzysu zostało to trochę zapomniane. Gdy popyt na pracę przewyższa podaż, naturalne jest, że przedsiębiorstwa z wygody przykładają mniejszą wagę do dbania i zarządzania własnymi talentami. Nie dotyczy to jednak wszystkich stanowisk. Pracowników na tych najbardziej rotujących da się łatwo zastąpić (co nie oznacza oczywiście, że jest to najlepsze wyjście), ale specjalistów i prawdziwych talentów zawsze będzie stosunkowo mało. Najczęściej zbyt mało jak na zapotrzebowanie firm.

Wraz z oddalaniem się kryzysu, przedsiębiorstwa wracają do bardziej szerokiego myślenia o zatrudnieniu, zamiast łatania na szybko braków w czasach kryzysu, gdy wszystko wydaje się ważniejsze niż ilość pracowników i ich jakość, znów zaczynają liczyć się talenty.

Wpływ na tę zmianę mają oczywiście także inne czynniki, takie jak globalizacja. Jeśli pracownik jest w stanie pracować z wielu miejsc na świecie, podróżować, czy zmieniać miejsce zamieszkania, staje się dla wielu pracodawców cenny.

Pracownicy się starzeją

Wpływ na zarządzanie talentami ma także fakt, że dzisiejsze talenty powoli ustępują ze swoich stanowisk i trzeba szukać dla nich następców. Temat ten można by podciągnąć pod Planowanie Sukcesji, ale w tym przypadku mamy do czynienia ze zmianą pokoleniową. Dzisiejsi pięćdziesięciolatkowie urodzili się w czasach, gdy ani Internet, ani komunikacja, jaką on zapewnia, czy wpływ, jaki ma na biznes, nie był nawet przewidywany.

Tymczasem „Millenialsi” odchodzą powoli w zapomnienie, zastępowani przez pokolenie Y, które wyrosło wraz z globalną siecią i to właśnie wśród nich będziemy szukać przyszłych pracowników, a także wyłuskiwać talenty. Można przewidywać, że walka o nich, obywateli świata, którzy w mniejszym stopniu przywiązani są do miejsca i liczą się dla nich inne wartości, będzie ciężka.

Zarządzanie talentami to wojna o talenty

Zarządzanie talentami to nie tylko gospodarowanie szczególnymi pracownikami, których mamy w swoich zasobach. To także ciągłe poszukiwanie talentów, a na tym polu panuje prawdziwa walka, która wraz z globalizacją i rozwojem, będzie nabierała na znaczeniu. Będziemy wymagać najlepszych pracowników o jak najszerszych kompetencjach, którzy odnajdą się w dzisiejszej rzeczywistości i nie ma się co dziwić, że o nich rozegra się największa walka.

Autor:
Katarzyna Pisańska posiada 15-letnie doświadczenie w zakresie SAP HR. Uczestniczyła w blisko 30 projektach wdrożeniowych, jako konsultant, starszy konsultant i konsultant ekspert. W początkowej fazie swojej kariery brała udział w pracach związanych z lokalizacją modułu SAP HR na rynku polskim. Zajmowała się organizacją i prowadzeniem różnych projektów wdrożeniowych w roli Kierownika Projektu. Posiada doświadczenie w różnego rodzaju projektach np. klasycznych, typu roll out i upgrade. Zdobyła doświadczenie w wielu podmodułach modułu SAP HR w szczególności obejmujących tzw. „miękki HR”. Prowadziła szkolenia w centrum szkoleniowym SAP Polska. Pracowała dla takich klientów jak Grupa Żywiec, Ferrero Polska, ABB, KGHM Polska Miedź.

Ten wpis nie ma komentarzy. Twój może być pierwszy.




Dodaj komentarz



Wyszukaj w serwisie:

Partnerzy:

 

 

© Copyright 2012-2013 HRcontrolling.pl | Site by